Sezon jesienno-zimowy sprzyja występowaniu chandry. Spadek nastroju, gorsze samopoczucie, apatia, niższe poczucie własnej wartości czy stany depresyjne – wszystko to może nas dopaść, gdy brakuje słońca, robi się zimno, a dzień jest coraz krótszy. Jak walczyć z jesienno-zimową chandrą?

Czym jest chandra?

Chandra – stan ogólnego przygnębienia, złego samopoczucia, niskiego poczucia wartości, apatii czy poczucia beznadziejności. Występowaniu chandry najbardziej sprzyja sezon jesienno-zimowy. Czasami towarzyszą chandrze objawy somatyczne, takie jak zmęczenie, ból głowy, bezsenność i problemy z koncentracją.

Jesienno-zimowy spadek formy i nastroju występuje u większości z nas. Latem, gdy słońce wschodzi bardzo wcześnie i zachodzi późnym wieczorem, dni są ciepłe i słoneczne, zdecydowanie łatwiej zadbać o swoje zdrowie psychiczne. O wiele częściej się ruszamy, jesteśmy aktywni, znajdujemy czas na wypoczynek w gronie najbliższych osób i zdecydowanie lepiej się odżywiamy, sięgając po świeże warzywa i owoce oraz dbając o nawodnienie swojego organizmu.

Gdy przychodzi jesień, wszystko się zmienia. Więcej czasu spędzamy w domu na kanapie, pod ciepłym kocem z herbatą w ręku. Sięgamy po słodycze i niezdrowe przekąski, brakuje nam motywacji, by ćwiczyć i spędzać aktywnie czas. Do tej często dochodzą infekcje sezonowe i choroby. Może pojawić się spadek formy, przygnębienie, stany depresyjne. Choć zjawisko to jest powszechnie, wcale nie oznacza, że nie warto z nim walczyć.

Miesiące od listopada do lutego to okres najmniejszego nasłonecznienia w roku. światło daje nam poczucie bezpieczeństwa, ciepła i spokoju, jest stymulatorem wielu procesów życiowych, zrozumiałe więc, że jego brak może być odbierany jako zwolnienie tych procesów i może skutkować czymś, co nazywamy depresją sezonową lub sezonowymi zaburzeniami nastroju o różnym nasileniu.

Jak bronić się przed jesienną-zimową chandrą?

Wysiłek fizyczny, to na pewno to, czego potrzeba w okresie ”jesiennej depresji”.
Szybsze i lepsze krążenie krwi pobudza wydzielanie endorfin, a działają one także przeciwbólowo, przynoszą uczucie zadowolenia, odprężenia. Warto więc pobiegać, albo chodzić na długie spacery, korzystając z każdej wolnej chwili, by jak najwięcej przebywać na świeżym powietrzu i jak najwięcej chwytać światła dziennego.

Możemy sycić wzrok barwami późnych owoców na bazarach, możemy sprawić sobie coś z garderoby w nasyconym kolorze czerwieni czy oranżu. Spacery w lesie pośród jesiennych barw na pewno poprawią nasz nastrój.  Sprawiajmy przyjemność naszemu węchowi, wdychając aromat zapachowych świec, olejków eterycznych czy korzennych orientalnych przypraw, słuchając ulubionej muzyki.

Jesienno zimowa chandra

Jesienno zimowa chandra

Możemy też wypić filiżankę gorącej czekolady (czekolada zawiera prekursor fenyloetyloaminy), a potem poprzytulać się do kogoś bliskiego i całować (także wyzwalanie endorfin), obejrzeć dobrą komedię i zdrowo się pośmiać (istnieje terapia śmiechem).

Każdego dnia dostajemy malutkie podarki od losu, ale na ogół nie umiemy ich dostrzegać. Zacznijmy je zauważać i nazywać, a powoli także bura jesień i zimowe ciemności zaczną mieć swoje zalety. A poza tym – po jesieni i zimie przychodzi wiosna. I to jest w tym wszystkim najważniejsze.

A może to jednak depresja?

Chandra czy depresja – jak odróżnić? Przede wszystkim czasem trwania. Chandra z reguły trwa od kilku do kilkunastu dni, o depresji można zaś mówić, gdy znaczne obniżenie nastroju utrzymuje się bez przerwy przez co najmniej dwa tygodnie. Nieleczone epizody depresji mogą potrwać średnio od 6 do 9 miesięcy, a bywa, że nawet dłużej.

Drugą zasadniczą różnicą jest nasilenie objawów oraz ich charakter. Podczas chandry nastrój może ulegać zmianie – chociaż jest obniżony, to osoba nią dotknięta miewa też lepsze chwile. Dobra komedia lub spotkania ze znajomymi potrafią ją rozśmieszyć. Smutek czy niskie samopoczucie pojawiają się w określonych porach dnia. Spadek energii i zmęczenie potrafią utrzymywać się przez kilka dni, ale na ogół dość szybko mijają.

Przy chandrze nie trzeba korzystać z pomocy specjalistów ani leków. Konsultacja psychologiczna potrzebna dopiero wówczas, gdy obniżony nastrój utrzymuje się przez dłuższy czas lub nawraca z dużą częstotliwością – w takim przypadku wskazana jest diagnostyka w kierunku depresji.

W przypadku depresji natomiast nastrój jest znacznie obniżony, utrzymuje się przez cały czas i nie ma szans na rozbawienie osoby chorej, ponieważ jednym z symptomów jest anhedonia (niezdolność do przeżywania radości). Ponadto w depresji (w odróżnieniu od chandry) często pojawiają się myśli samobójcze (u 40-80 proc. chorych), a osoby nią dotknięte opisują życie jako całkowicie pozbawione barw i sensu.